Odeszli
Pan doktor był bardzo ciepłym człowiekiem, Skierniewice i tutejszy szpital były jego miłościami. Pasją zarażał kolejne pokolenia. Lubił wiedzieć, co dzieje się w miejscu, które stworzył. Na zdj. z kierownik oddziału okulistyki WSZ dr n. med. Edytą Zielińską

Pan doktor był bardzo ciepłym człowiekiem, Skierniewice i tutejszy szpital były jego miłościami. Pasją zarażał kolejne pokolenia. Lubił wiedzieć, co dzieje się w miejscu, które stworzył. Na zdj. z kierownik oddziału okulistyki WSZ dr n. med. Edytą Zielińską (fot. Anna Wójcik-Brzezińska)

Jak poinformowała nas rodzina, wczoraj nad ranem (28.10) w wieku 94 lat zmarł dr n. med. Edward Chętko, twórca oddziału okulistyki w skierniewickim szpitalu, człowiek, który stworzonym zespołem kierował przez ćwierć wieku. Chorował na koronawirusa.

To dla nas bardzo bolesna informacja. Pan doktor był bardzo życzliwą, nieabsorbującą sobą osobą, wszyscy go bardzo kochaliśmy i szanowaliśmy. Serdeczny towarzysz, zawsze kulturalny i elokwentny, sypiący anegdotami. Pozostanie  w sercach i umysłach wielu pokoleń – swoich uczniów, pacjentów, ale i w pamięci naszej wspólnoty – mówi Małgorzata Greta, dyrektor skierniewickiego Domu Pomocy Społecznej.

Pan doktor był osobą schorowaną, był jedną z osób zakażonych w DPS covid-19.

Dzięki jego staraniom w latach sześćdziesiątych minionego już wieku w szpitalu w Skierniewicach powstał oddział okulistyki. Doktor Chętko był pierwszym ordynatorem, piastował swoją funkcję przez 25 lat. Początkowo był jedynym okulistą na naszym terenie, wkrótce dołączyła do niego doktor Jadwiga Gerent-Kosmowska, pierwsza kobieta-okulista na oddziale.

Edward Chętko, doktor, twórca okulistyki w Skierniewicach opowiadał: – Jak pierwszy raz znalazłem się w Skierniewicach to widziałem dorożki i traktory. Wprawdzie przy ulicy Rybickiego stał już gmach nowego szpitala, który imponował, to 100 metrów dalej rosły kartofle. Przyjechałem tu na pięć lat, zostałem na całe życie.

W tym czasie cała wschodnia część województwa skierniewickiego nie miała ani jednego okulisty – brakowało lekarzy.

Byłem sam. Chyba nigdy później w swoim życiu nie widziałem tylu zezowatych dzieci, okulary były rzadkością. Szkoliłem lekarzy, pielęgniarki w szkołach. To były ciekawe czasy. Raz mi się zdarzyło pójść w niedziele na oddział , zobaczyć, jak wyglądały odwiedziny to po pierwsze ten parking pod szpitalem gęsto zastawiony był furmankami. Poszedłem na oddział. Chłopy, jak to chłopy, wszyscy siedzą na łózkach i każdy trzyma w dłoni bat. Ale to oczywiste – konia i wozu nikt mu nie ukradnie, ale przecież bata zostawić nie mógł – wspominał w rozmowie z "Głosem".

 Po przejściu nestora na emeryturę oddział objęła dr Jadwiga Gerent-Kosmowska. Wtedy brakowało sprzętu i aparatury, ale nie brakowało wzajemnego szacunku. Ordynator był człowiekiem o wielkiej kulturze, stworzył wspaniała atmosferę, wszyscy byli równi, uczył etyki zawodowej i odwagi. Zachęcał do pogłębiania wiedzy.

W rozmowie z „Głosem” opowiadał:

Jak pierwszy raz znalazłem się w Skierniewicach, widziałem dorożki i traktory. Wprawdzie przy ulicy Rybickiego stał już gmach nowego szpitala, który imponował, to 100 metrów dalej rosły kartofle. Przyjechałem tu na pięć lat, zostałem na całe życie”.

Dr Chętko był jednym z mieszkańców skierniewickiego DPS, był zakażony koronawirusem.

Czytaj także:
DPS w Skierniewicach zamknięty. 62 osoby zakażone koronawirusem

Anna Wójcik-Brzezińska

Anna Wójcik-Brzezińska

napisz maila ‹
ostatnie aktualności ‹
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

eOGŁOSZENIA

Już teraz możesz dodać ogłoszenie w cenie tylko 5,00 zł za tydzień - POZNAJ NOWE OGŁOSZENIA